Obudź się… 2014-08-08 - Vedyimyn

Witajcie! Po pierwsze obiecany filmik od WeirdSexy, treściwie opisujący zmiany w nowej wersji:

Wierzcie mi, fakt rozwiązania kolejnych błędów będzie dla was źródłem ogromnej radości. Ja osobiście bardzo się cieszę, ilekroć spojrzę na ich listę… Ale przejdźmy do wieści z ubiegłego tygodnia. Zatem…

W ubiegłym tygodniu kilka stron internetowych wspomniało o porcie na Androida, tworzonym przez jednego z członków naszego zaspołu, jako projekt poboczny. W artykułach na tych stronach napisano (niezgodnie z prawdą), że port ten jest oficjalną częścią OpenMW. W jednym napisano nawet, że port na Androida to właśnie OpenMW. Całe to zamieszanie spowodowało niepotrzebny stres u autora portu. Wyjaśnijmy zatem, o co chodzi z tym portem, żeby każdy dokładnie to rozumiał.

OpenMW to projekt open-source. To znaczy, że każdy może sobie skopiować kod i zrobić z nim, co zechce. To tak jakbyś pisał/pisała książkę, którą każdy może czytać w trakcie pisania. Czytelnicy mogą skopiować sobie Twoją powieść i wprowadzić własne zmiany do fabuły, według własnych potrzeb i upodobań. W efekcie masz swoją książkę (tak jakby „powieść główną”) i książki autorstwa kogoś innego (w pewnym sensie odgałęzienia Twojego dzieła). Powiedzmy, że czytasz czyjąś wariację na temat swojej powieści. Co będzie, jeśli ta wersja Ci się spodoba? Możesz skopiować zmienione sceny i wprowadzić je do swojego dzieła (niejako scalając dwie książki), wciąż będąc jego autorem.

To samo dzieje się z OpenMW. SandStranger użył kodu OpenMW i poczynił kilka zmian, żeby całość mogła działać na Androidzie. Od czasu do czasu pokazuje swój kod opiekunom projektu OpenMW, a oni wprowadzają go do gałęzi głównej. Bynajmniej nie oznacza to, że cały OpenMW jest oficjalnym działającym portem na Androida. To po prostu oznacza, że są ludzie, którzy włożyli w to wysiłek, i że nie ma powodu, by efekty tego wysiłku nie znalazły się w głównym projekcie.

W skrócie: OpenMW to nie jest oficjalny port na Androida, ale wszelkie wysiłki łączące jedno z drugim są bardzo mile widziane.

Skoro ten punkt jest wyczerpany, przejdźmy dalej.

Dodano kilka nowych funkcji. Jeśli testowałeś/aś OpenMW, niewątpliwie obserwowałeś/aś niesamowite pokazy brzuchomówstwa, w wykonaniu wszystkich mieszkańców Vvardenfell. Każdy potrafił tam mówić z szeroko otwartymi ustami, nie poruszając przy tym wargami. Ten show się skończył. Wszyscy zaczęli poruszać ustami, gdy mówią. Poza tym stali się bardziej wyrozumiali. Gdy przypadkiem uderzysz swojego towarzysza w walce, on Ci wybaczy (oczywiście do czasu). Zmieniły się takżę reakcje wrogów w walce. Jeśli  walczysz z NPC-em, nie będzie on tego faktu zgłaszał co sekundę.

Jeśli chodzi o OpenCS, to również uczyniono znaczne postępy. Do przycisków dodano dymki z podpowiedziami, zatem jeśli zapomnisz, do czego dany przycisk służy, wystarczy najechać nań myszką i przeczytać komentarz. Na forum pojawiły się drobne dyskusje na temat wyglądu ikon.

Podniesiona została kwestia wyboru fontu dla OpenMW. Otwierający dyskusję post Markeliusa powinien dobrze naświetlić temat. Potrzebujemy fontu (1) o otwartej licencji, (2) który wygląda tak, jak ten używany w Morrowindzie, (3) wspierający znaki typowe dla danego języka, (4…) i inne cechy. Prosimy zajrzeć do wątku i podzielić się propozycjami, jeśli wpadliście na coś użytecznego.

Zatem, to tyle w tym tygodniu. Następny cotygodnik w przyszłym tygodniu, a w nim kolejne newsy na temat projektu!

Chcesz skomentować wpis? Zapraszamy tutaj.

Fork me on GitHub

Comments are closed.